Miła, przytulna fantastyka, czasem gruz i zgliszcza.
O Mnie
POZNAJ AUTORKĘ
Hej, jestem Ania.
Zadebiutowałam w 2016 roku serią “Paradoks Marionetki” i od tego czasu systematycznie publikuję opowiadania, co jakiś czas podejmuję też próby wydania kolejnej powieści.
Zaczęłam od pisania urban fantasy dla młodzieży – tej metrykalnej i nie tylko. W moim zamyśle było miło, wręcz sielankowo, przyjaźń to magia, Praga taka piękna. I wtedy dowiedziałam się, że moja definicja sielanki niekoniecznie pokrywa się z definicją reszty świata, i jak sobie zamyślę coś ciepłego i puchatego, to wcale aż takie ciepłe i puchate nie jest.
O Mnie
POZNAJ AUTORKĘ
Hej, jestem Ania.
Zadebiutowałam w 2016 roku serią “Paradoks Marionetki” i od tego czasu systematycznie publikuję opowiadania, co jakiś czas podejmuję też próby wydania kolejnej powieści.
Zaczęłam od pisania urban fantasy dla młodzieży – tej metrykalnej i nie tylko. W moim zamyśle było miło, wręcz sielankowo, przyjaźń to magia, Praga taka piękna. I wtedy dowiedziałam się, że moja definicja sielanki niekoniecznie pokrywa się z definicją reszty świata, i jak sobie zamyślę coś ciepłego i puchatego, to wcale aż takie ciepłe i puchate nie jest.
paradoks marionetki




Dziewiętnastoletni Martin ponad wszystko pragnie pracować w teatrze lalkowym. Zaproszenie na egzamin wstępny do prestiżowej Praskiej Szkoły Lalkarzy wydaje mu się spełnieniem najgorętszych marzeń. Chłopak nie zdaje sobie jednak sprawy, że kiedy tylko osiągnie swój cel, Praga, jego rodzinne miasto, odkryje przed nim swoje mroczne i przerażające oblicze. Spełnienie marzeń nie zawsze jest tym, czym się wydaje.
„Kobieta śpiewała. Jej mocny, głęboki głos niósł się po korytarzach stacji Můstek. Stała w przejściu między peronami, całkowicie ignorowana przez tłum zmierzających do wyjścia przechodniów. Nie widzieli jej, Martin jednak dostrzegł ją od razu. Twarz zasłaniała jej biała maska zakończona ptasim dziobem, a długie włosy przyozdobiła wieńcem z czerwonych bluszczowych liści. Przyspieszył kroku, by uciec jak najdalej od tego śpiewu. Od melodii, która zdawała się pochodzić z samego serca Drugiej Strony.
Bezskutecznie. Śpiew ścigał go, wdzierał się do uszu i serca, nadawał rytm krokom.”
Paradoks Marionetki: Sprawa zegarmistrza
OPINIE
„Jest taka kategoria książek, którą nazywamy „hidden gems” lub „ukryrymi perełkami” i jeśli szukacie tego typu serii to absolutnie musicie sięgnąć po cykl „Paradoks marionetki”. Praga, sterowanie marionetkami, tajemniczy uniwersytet, stworzenia nadprzyrodzone, nadchodząca wojna, morderstwo, tajemnice, komiksy przewidujące przyszłość, a także ważna dla mnie reprezentacja osoby, która nie wybija się ponad fabułę serii i jej nie pożera… To jest złoto nad złotami i fantastyczny debiut, który chyba został zapomniany, a totalnie nie powinien, bo zarówno fabuła i postacie są warte tego, żeby się z nimi zapoznać. Czy ktoś z was ma jakieś ukryte perełki? Ja tę serię muszę totalnie przeczytać jeszcze raz!”
– Technikolore, „Sprawa Marionetkarza”
Zobacz Najnowsze Wpisy Na Blogu
Miejsce na historie, które jak dotąd nie znalazły swojego szczęśliwego naboru, ale moim zdaniem zdecydowanie zasługują na więcej niż szuflada.